Lizzie.
Zasady gry wymyślono po to, aby je łamać. Z tym hasłem przechodziłam przez życie, aż do spotkania z nim. Garrett Pratt okazał się godnym rywalem: przeszkadzał mi grać niezgodnie z zasadami, a dla mnie nigdy nic nie było ważniejsze od wygranej. Do teraz. Czy odważę się teraz zaryzykować i zaakceptować porażkę, gdy na szali stoi moje serce?
Garrett.
Dyscyplina i rutyna – dwa słowa, bez których nie wyobrażałem sobie swojego życia, aż do momentu, gdy wdarł się do niego huragan o imieniu Elizabeth Morgan. Jest głośna, zwariowana i działa mi na nerwy. Potrzebuje, żebym udawał jej chłopaka. Czy zaryzykuję złamanie swoich własnych zasad dla niej? Przecież nasza gra będzie niebezpieczniejsza niż najszybszy slepshot, a ja mam wszystkie szanse na porażkę.